Najciekawsze zbiorniki zaporowe. Gdzie warto zarzucić haczyk?

Zbiorniki zaporowe należą do jednych z najciekawszych łowisk. Zróżnicowana charakterystyka dna w połączeniu z ujednoliconą na ogół linią brzegową dają wędkarzowi praktycznie nieograniczone możliwości w kwestii stosowanej metody łowienia.

Co niezwykle istotne, ponieważ zbiorniki zaporowe są zbiornikami sztucznymi, możemy spotkać je na całej długości i szerokości geograficznej naszego kraju, więc niezależnie od tego, w jaki region się wybierzemy, możemy liczyć na bliskie położenie tego typu obiektu. Niewątpliwą zaletą zbiorników zaporowych jest też to, że obfitują one w naturalny pokarm, więc żyjące w nich ryby rosną stosunkowo szybko, a bardzo podobna charakterystyka dna na całej długości zbiornika sprawia, że łatwo je również namierzyć i złowić.

Wakacje z wędkowaniem

Weekend majowy za pasem, a większość z nas zastanawia się jak właściwie go spędzić. Morze i góry to tematy dość oklepane i naprawdę warto pomyśleć nad małą „zmianą otoczenia”. Szczególnie dobrym wędkarsko regionem są jeziora południowej Polski, wśród których znajdziemy wiele zbiorników zaporowych. Większość z nich to prawdziwe eldorado dla łowców sandaczy – ten gatunek szczególnie dobrze przyjmuje się w sztucznych zbiornikach ze względu dużą liczbę miejsc do odbywania tarła na dnie jeziora. Pasuje mu również zmienna głębokość (dochodząca nierzadko do kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu metrów). Podobnie dobrze sprawa ma się z okoniem, którego spotkamy na praktycznie każdym tego typu akwenie. Ryby tego gatunku potrafią osiągać ponad 50 centymetrów długości, a największe osobniki niejednego zaskoczą sposobem walki podczas holu. Nieco gorzej sprawa wygląda ze szczupakiem i sumem - choć oba te gatunki żyją w zbiornikach zaporowych południowej Polski, to jednak ich złowienie często okazuje się niezwykle trudne. Na szczęście rekompensuje to białoryb – niezliczone stada dużych leszczy i płoci przemierzają płycizny, a na głębokiej wodzie żerują wiekowe, kilkudziesięciokilogramowe karpie.

Najlepsze zbiorniki zaporowe w Polsce

Planując wędkarską podróż w poszukiwaniu prawdziwych wrażeń, nasz wzrok powinien zdecydowanie powędrować w dół mapy Polski. Pierwszym przystankiem jest Słup – zbiornik retencyjny położony w południowo-zachodniej części kraju, w okolicach Legnicy. Jego powierzchnia jest stosunkowo niewielka i wynosi zaledwie 5km2, jednak 20-metrowa głębokość sprawia, że uchowały się tu naprawdę duże ryby. Przemieszczają się nieco bardziej na wschód natrafimy na zbiornik Turawa, czyli ogromne jezioro o powierzchni aż 24km2, położone w okolicach Opola. To jedno z najlepszych łowisk sandacza w Polsce, posiadające świetnie rozbudowaną bazę agroturystyczną. Na południowym krańcu Polski zainteresować powinno nas jezioro Żywieckie – malowniczo położone łowisko obfitujące w sandacze i karpie. Wędrując dalej, na najodleglejsze obszary południowo-wschodniej Polski, znajdziemy też jezioro Czorsztyńskie. Cenione przez wędkarzy i znane im dobrze z dużej populacji ryb, w szczególności drapieżnych. Możemy być wręcz pewni, że zarzucając tu haczyk przeżyjemy naprawdę ciekawą przygodę. Nie musimy jednak podróżować daleko, by spędzić miło czas nad wodą. W okolicy praktycznie każdego dużego miasta znajdziemy zbiorniki zaporowe, tak jak na przykład w okolicy Warszawy – jezioro Zegrzyńskie. Nie słynie ono może z rekordowych ryb, lecz może dać nam to, co najbardziej w wędkarskie lubimy – chwilę prawdziwego relaksu i wyciszenia w pięknych okolicznościach przyrody.

Galeria: