Wielka Kraina Jezior Mazurskich

Szeroko rozumiana turystyka wędkarska rozwija się w Polsce w ekspresowym wręcz tempie. Coraz częściej wędkarze wybierają się w mniejsze i większe podróże, by odkrywać nowe łowiska i szukać zupełnie nowych doznań.

Pod względem geograficznym, nasz kraj jest dosłownie stworzony do tego typu aktywności wędkarskiej – dysponujemy dostępem do morza, wieloma większymi i mniejszymi rzekami, oraz jednym z najpiękniejszych przyrodniczo terenów – Krainą Wielkich Jezior.

Tu warto zarzucić wędkę

Pojezierze Mazurskie to magiczne miejsce, które już od pierwszego wejrzenia potrafi oczarować wędkarza. Mieszkające w krystalicznie czystych wodach tutejszych jezior ryby niejednego z pewnością zaskoczą rozmiarem i pięknym ubarwieniem, a tętniąca dookoła życiem przyroda zaskakująco szybko pozwoli nam zawiązać ze sobą więź. Oczywiście, wiele zależy od tego, jakie miejsce docelowe podróży wybierzemy i o jakiej porze roku planujemy ją odbyć. Jeśli marzymy o spotkaniu z ogromnymi rybami niezwykle istotnym jest, by nasza wyprawa została zaplanowana w najmniejszym nawet calu. Jeśli jednak marzymy tylko o odpoczynku i kontakcie z naturą, Mazury oferują nam to przez 365 dni w roku.

Najlepsze mazurskie łowiska

Łowienie ryb na Mazurach to nieskończona ilość możliwości - nie bez powodu nazywane są one Krainą Tysiąca Jezior. Zdając się na łut szczęścia, raczej nie powinniśmy spodziewać się dobrych wyników. Zdecydowanie lepiej wyjdziemy, wybierając się na łowiska sprawdzone – takie, które na przestrzeni ostatnich dekad urosły do rangi wędkarskiej legendy.
W północnej części regionu najciekawszymi łowiskami są przede wszystkim duże jeziora, takie jak Mamry, Dargin i połączone z nim Kisajno, oraz obfitujące w duże szczupaki jezioro Dobskie. Środkowe Mazury to przede wszystkim Niegocin oraz Jagodne, a na południu znajdziemy wciąż najlepsze łowisko szczupakowe w naszym kraju – znane ze wszystkich gazet wędkarskich Śniardwy.
Chcąc jednak uciec od tych najbardziej obleganych wód, nasz wzrok powinien powędrować w kierunku mniejszych jezior, rozsypanych gęsto dookoła. Przykładem takiego akwenu może być jezioro Dadaj, znajdujące się na samych obrzeżach zachodniej części Pojezierza Mazurskiego, czy choćby położone pod Szczytnem jezioro Sasek Wielki. Wszędzie tam możemy liczyć zarówno na udany wypoczynek jak i spotkanie z naprawdę dużą rybą.

Jakie ryby łowić na Mazurach?

Pojezierze to przede wszystkim kraina ryb drapieżnych – ogromnych szczupaków, okoni, nierzadko również sandaczy i sumów. Obowiązkowym elementem wyposażenia jest więc wędzisko spinningowe, a sposobem - aktywna metoda poszukiwania ryb. W głębinach największych jezior spotkać można jednak również ogromne leszcze, liny czy karpie, a nawet tak błaha ryba jak płoć potrafi niejednokrotnie zaskoczyć naprawdę pokaźnymi rozmiarami.

Aby wszystko poszło po naszej myśli, nawet wybierając się na krótki wakacyjny wypad z rodziną, upewnijmy się co do kwestii własności jeziora, na którym zamierzamy łowić – licencje wędkarskie są na ogół sprzedawane w lokalnych sklepach, jednak musimy liczyć się z tym, że nawet dwa sąsiadujące ze sobą jeziora potrafią mieć różnych właścicieli, a co za tym idzie – będziemy zmuszeni do zakupienia dwóch osobnych licencji. Istotną kwestią, szczególnie w przypadku wyprawy na jedno z większych jezior, jest dostęp do środków pływających. Warto zawsze upewnić się dwa razy, czy na danym jeziorze istnieje możliwość wypożyczenia łodzi bądź pontonu. Bez nich możemy raczej zapomnieć o łowieniu dużych ryb w dziewiczych zakamarkach danego akwenu.

Galeria: